Mistrzostwa Europy FIA Karting Arrive & Drive na paliwie Danske Gas. Pierwsza edycja, Słomczyn
17–19 lipca Autodrom Słomczyn pod Grójcem gościł pierwszą w historii edycję FIA Karting Arrive & Drive European Championship. Zawodnicy z całej Europy i spoza niej jechali identycznymi gokartami i na jednej partii paliwa, którą na zamówienie FIA dostarczyła Danske Gas. Oba tytuły mistrzów Europy zostały w Polsce.
Autodrom Słomczyn, 17–19 lipca 2026
Słomczyn leży niecałą godzinę drogi od Warszawy, między polami a lasem, i przez trzy lipcowe dni był stolicą europejskiego kartingu. Nad wjazdem do paddocku stanęła niebieska brama z napisem FIA Karting, w alejkach rozłożyły się namioty ekip z Europy i trzech innych kontynentów, a tor o długości 1208 metrów po raz pierwszy w swojej historii gościł mistrzostwa Europy Międzynarodowej Federacji Samochodowej. Była to jedyna runda sezonu – jeden weekend rozstrzygał cały tytuł.
Formuła była nowa i zaskakująco demokratyczna. Arrive & Drive znaczy tyle, co: przyjedź i jedź. Zawodnicy nie przywożą własnego sprzętu. Wszyscy dostają identyczne, fabrycznie nowe gokarty – podwozia Kosmic z silnikami Vortex, przygotowane przez jeden zespół techniczny – losują je przed startem, a silniki w trakcie weekendu wędrują między zawodnikami. Nie wygrywa większy budżet. Wygrywa ten, kto lepiej jeździ.
W klasie Senior stanęło na starcie 22 kierowców z 15 krajów, w klasie Junior – 21 z 14. Do Europy dołączyli goście z Japonii, Meksyku i Kenii; wśród zawodników był pierwszy Islandczyk w historii FIA Karting. Stawką były tytuły mistrzów Europy i miejsce w Pucharze Świata w Malezji, gdzie w listopadzie spotkają się najlepsi z trzech kontynentów.
Kiedy wszystkie gokarty są takie same, o wyniku decydują szczegóły, także te, których nie widać z trybun. Jednym z nich jest paliwo: jedna partia dla całej stawki, o identycznych parametrach w każdym zbiorniku, wydawana wyłącznie na miejscu, pod nadzorem sędziów. Tę partię dostarczyła Danske Gas. Zamawiającym była FIA.
Niedzielne finały należały do gospodarzy. W klasie Senior całe podium zajęli Polacy: mistrzem Europy został siedemnastoletni Kacper Turoboyski, przed Łukaszem Jezierskim i Adrianem Potępą. W klasie Junior tytuł zdobył trzynastoletni Maksymilian Piątek, o pół sekundy przed Błażejem Kostrzewą; trzeci był Portugalczyk Rui Martins. Dwa tytuły mistrzów Europy w jedno popołudnie – na torze, na którym wielu z nich uczyło się jeździć.
Dla nas to naturalne przedłużenie drogi, którą idziemy od 2024 roku: od rajdowych mistrzostw świata, przez mistrzostwa Europy, po karting, w którym zaczyna się większość karier w sportach motorowych. Paliwo dla najmłodszych zawodników musi spełniać dokładnie te same wymagania, co paliwo dla mistrzów: powtarzalność, czystość, dokumentacja każdej partii. W Słomczynie, w jednym zbiorniku, spotkały się dwie rzeczy, które lubimy najbardziej – precyzja i początek drogi.



Zdjęcia: FIA Karting/Maxence Penfornis
← Wszystkie aktualności Udostępnij na LinkedIn ↗